Guiltfree dietetyczne bestsellery 2016 – czy to koniec ery produktów zero kalorii?

0
Guiltfree dietetyczne bestsellery 2016 – czy to koniec ery produktów zero kalorii?
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Schyłek roku i początek stycznia to już tradycyjnie czas podsumowań i analiz – nie inaczej jest w naszym przypadku; ostatnich kilka dni poświęciliśmy na analizę ubiegłorocznych bestsellerów i podsumowanie trendów, postaramy się wyciągnąć z tych danych wnioski i przewidzieć co będzie hitem kolejnego roku, nie zdradzimy chyba przedwcześnie sekretu zapowiadając, że w czołówce niezmiennie utrzymują się produkty zero kalorii. Sprawdź jakie produkty najczęściej wysyłaliśmy w paczkach w 2016 i przekonaj się, czy twój gust pokrywa się z wyborami statystycznego klienta Guiltfree.

Jako punkt wyjścia posłużyła nam oficjalna lista bestsellerów Guiltfree – zestawienie jest aktualizowane w czasie rzeczywistym na podstawie faktycznych wyników całkowitej sprzedaży za cały okres istnienia sklepu Guiltfree – to oznacza, że nowym produktom trudno jest się przebić na szczyt listy, bo muszą rywalizować z produktami o długiej historii sprzedaży. Biorąc to pod uwagę – wyniki są jeszcze bardziej ciekawe!

Crème de la crème czyli Mars Protein & Snickers Protein

Proteinowy Snickers i Mars pojawiły się w Guiltfree w drugiej połowie czerwca 2016 r. – już po miesiącu wysunęły się na czoło listy bestsellerów i do końca roku nie pozwoliły sobie odebrać tej pozycji, skutecznie spychając na drugie i trzecie miejsce dotychczasowych liderów z Walden Farms. Białkowe wersje popularnych marketowych batonów zyskały sobie tyleż zwolenników co przeciwników, przy czym sądząc po tym jakie zarzuty pod adresem tych batonów wysuwa większość krytyków, ani nie testowali Snickersa lub Marsa, ani nawet nie przeczytali listy jego składników – koronnym ich argumentem jest za duża ilość cukru i za mała ilość białka – zupełnie pomijając fakt, że Snickers białkowy w porównaniu do zwykłego Snickersa ma o 20% mniej kalorii, o 40% mniej tłuszczu, o 42% mniej kwasów tłuszczowych nasyconych, o 40% mniej węglowodanów, prawie 3 razy mniej cukru, ponad 4 razy więcej białka i prawie dwa razy mniej soli. Na szczęście zdarzają się i głosy rozsądku (pisownia oryginalna):

Popadacie w paranoje . Każdemu będącym na ” redukcji ” czy tez poprostu zdrowej zbilansowanej diecie , zdarza sie siegnąć po cos słodkiego . Czasem można pozwolić sobie na tego mega niezdrowego snikersa w wersji sklepowej bo akurat na to jest nieodparta pokusa a zdrowa głowa to połowa sukcesu . I wlasnie dlatego wyszli na przeciw aby zjeść ciastko i miec ciastko. Czyli trochę lepsza wersja cheatmeala i deko mniejszy wyrzut sumienia. Nie zawsze jest czas i ochota na domowy baton mimo ze zdrowszy

Magdalena J., komentarz  na profilu Guiltfree na Facebooku

i dalej:

PRZECIEŻ TO JEST SNICKERS! spodziewałeś się witaminowego rozpierdolu? Ktoś lubi snickersy, to może sięgnąć po tego, z lepszym składem niż zwykły jeśli chodzi o białko, cukier.. Hejterów nie brakuje

Michał Sz., , komentarz  na profilu Guiltfree na Facebooku

Spójrzmy prawdzie w oczy: większość batonów białkowych jest umiarkowanie smaczna, zawodzi zwykle konsystencja – jak nie gumowa podeszwa, to twardy jak kamień – niewiele batonów wyłamuje się z tego schematu. Jeśli trzymasz ostro dietę, liczysz każdy węglowodan, to powszednieją takie niedociągnięcia jak smak czy konsystencja i po prostu przestajesz zwracać na nie uwagę. Jeśli natomiast sięgasz po batona białkowego od czasu do czasu, a na co dzień dietę trzymasz o tyle o ile, to smak musi być pierwsza klasa. Czy są batony, które mają mniej węgli niż proteinowy Snickers? Oczywiście. Czy są smaczniejsze? Ano nie są. Proteinowe Snickersy i Marsy to kompromis pomiędzy fatalnym składem marketowego batona o tak skomponowanym smaku i proporcji cukru i tłuszczu, żeby jak najskuteczniej uzależniał, a batonem stricte białkowym który zachwyca makrami (ze składem bywa różnie), ale smakiem już niekoniecznie. Dlatego o ile na rynek nie wkroczy proteinowy Twix albo proteinowa Milka, pozycja białkowego Marsa i Snickersa w najbliższym roku nie powinna być zagrożona.

Najlepszy baton proteinowy czyli Quest Bar Cookies & Cream

Quest Bar Cookies & Cream
Król może być tylko jeden: w pierwszej dwudziestce bestsellerów znalazły się aż 3 Quest Bary, a w pierwszej setce aż 14 batonów Quest: ale wśród nich od prawie 3 lat niezmiennie liderem jest Quest Cookies & Cream

Od momentu swojej premiery w lutym 2014 Quest Bar o smaku Oreo jest niezmiennie najpopularniejszym smakiem batona białkowego, i nie zmieniły tego nawet zawirowania wokół zmienionej formuły batona (zmianie uległ rodzaj dodawanego do receptury błonnika, od półtora roku zamiast Vitafiber stosowany jest SCF czyli rozpuszczalny błonnik kukurydziany), które nie wszystkim fanom przypadły do gustu. Na czym polega sekret Questa i przepis na sukces? Tego nie wie chyba sam producent, bo po Quest Bar Cookies&Cream zostało wypuszczonych na rynek jeszcze 6 nowych smaków batonów tej marki, w tym jeden limitowany, sezonowy smak Quest Bar Pumpkin Pie, oraz 5 smaków regularnych, wymieniając wg kolejności premiery: Quest Bar S’mores, Quest Bar Mint Chocolate Chunk, Quest Bar Oatmeal Chocolate Chip, Quest Bar Blueberry Muffin oraz wzorowany na amerykańskim Snickersie z piankami marshmallow i migdałami Quest Bar Rocky Road; ostatnie dwie nowości są jeszcze zbyt świeże, by jednoznacznie wyrokować na temat ich szans na sukces, ale spośród pozostałych nowości tylko Quest S’mores zbliżył się popularnością do niebieskiego ulubieńca publiczności, na dobrej drodze wydaje się być także Quest Rocky Road. Kolejne miesiące powinny dać odpowiedź na to który z nowych smaków wypada najlepiej.

Syrop 0 kcal tuż za podium, ale za to szeroką ławą

Tuż za podium uplasował się karmelowy syrop zero kalorii Walden Farms, do spółki z syropem czekoladowym zero kalorii i naleśnikowym (Walden Farms pancake syrup), w pierwszej dziesiątce znalazł się jeszcze dip czekoladowy tej samej marki. Na uwagę zasługuje fakt, że chociaż w 2016 roku kilkanaście marek wypuściło swoje linie sosów i syropów zero kalorii (w Guiltfree są dostępne m.in. sosy zero Body Attack, syropy zero Fitness Authority, słodkie syropy MySyrup od MyProtein, Dobry Syrop z WK, sosy Bulk Powders oraz Protein Works), żadne z nich nie załapały się nawet do pierwszej dwusetki zestawienia. Pojawiły się za to, i to całkiem wysoko, nie bezkaloryczne syropy bez cukru: bardzo niskokaloryczny czekoladowy syrop Hershey’s bez cukru słodzony erytrytolem oraz uwielbiany przez lowcarberów sos czekoladowy Colac Choco46 na maltitolu.

Bolero drinks – napoje zero kalorii w saszetkach

Gdyby wziąć pod uwagę popularność marki, bez podziału na smaki, Bolero zgarnęłoby główny laur – jedynym powodem, dla którego Bolero znajduje się ‚dopiero’ na szóstym miejscu zestawienia bestsellerów jest fakt, że występuje w aż 56 smakach, z którego niemal każdy – poza egzotycznym tamaryndowcem i imbirem – cieszy się niemal tak samą popularnością. Nic dziwnego: saszetki Bolero są smaczne i nie mają kalorii, ale pewnie i to by im nie wystarczyło do osiągnięcia takiej popularności, gdyby nie były przy okazji tanie – 1,5 litra napoju zero kalorii w dowolnym smaku jaki może się zamarzyć  cenie poniżej 2PLN to naprawdę niska cena w porównaniu do napoi dostępnych w sklepach stacjonarnych.

Dalsze miejsca i wielcy nieobecni

Pierwsza dziesiątka najlepszych produktów jak w soczewce pokazuje produkty, które tasują się w pierwszej setce: i tak na kolejnych pozycjach mieszają się ze sobą różne smaki Questów, napoi Bolero, różnych Waldenów (przede wszystkim słodkich), przetykane gdzieniegdzie lizakami bez cukru Chupa Chups, wegańskimi proteinowymi ciastkami Complete Cookie od Lenny & Larry, kilka razy pojawia się też pam do smażenia – kilka marek zdominowało zestawienie. Miejsca w drugiej pięćdziesiątce okupują aromaty spożywcze – przede wszystkim, choć nie tylko, Funky Flavors. Co zaskakuje? Np. to, że pomimo rosnącej popularności diet ketogennych bazujących na produktach wysokokalorycznych, niskowęglodowanowych a przy tym bogatych w białko i zdrowe tłuszcze w zestawieniu nie znalazło się żadne pełnotłuste masło orzechowe bez cukru, a jednocześnie bardzo mocno trzymają się odtłuszczone masła orzechowe PB2, których wybór poszerzył się kilka miesięcy temu o wersje owocowe: truskawkową, bananową i winogronową.

Wnioski i przewidywania – jakich hitów oczekujemy w 2017 roku?

białkowy Kit-Kat od Novo Foods
Jedna z zapowiadanych na ten rok nowości Novo Foods to odpowiednik proteinowego Kit Kata!

Analizując powyższe dane można pokusić się o wytypowanie hitów roku, który właśnie się zaczął. Z całą pewnością mocno trzymają się sosy 0 kcal i ta tendencja się nie odwróci, choć mogą nastąpić przetasowania pomiędzy poszczególnymi markami – coraz więcej firm usiłuje odgryźć swój kawałek zerokalorycznego tortu, stając do rywalizacji czasem z bardzo dobrymi, a czasem z niezbyt dopracowanymi produktami, które po zaledwie kilku miesiącach znikają z rynku. Jak wspomniałam wyżej, nie wydaje mi się, żeby palmę pierwszeństwa miały oddać białkowe wersje marketowych top-marek FMCG, choć nie jest wykluczone, że będą musiały podzielić się popularnością z młodszym rodzeństwem; duże koncerny działają może nieco opieszale, ale osobom odpowiedzialnym za rozwój marek nie mógł umknąć sukces proteinowego Snickersa, możemy się więc spodziewać białkowego  Twixa, proteinowego Bounty czy Kit Kata bez cukru; nawiasem mówiąc, brytyjskie Novo Foods zapowiada kolejną premierę (być może tym razem wreszcie trafi na półki sklepowe, kto śledzi profil tej marki na FB ten wie, że dział graficzny jest znacznie bardziej pracowity niż dział produkcji i mało które z licznych zapowiedzi są urzeczywistniane 😉 ). Mocnej pozycji nie stracą napoje zero kalorii Bolero Drinks, bo na polskim rynku jest niedobór napoi bez cukru – w porównaniu do sąsiednich Niemiec, niedalekiej Anglii, o USA nie wspominając, wybór napoi light/zero/bez cukru dostępnych w sklepach stacjonarnych i pochodzących z rodzimej produkcji (co ma kolosalne znaczenie dla ceny końcowej) rysuje się niezwykle skromnie. Przewidujemy, że przed rozpoczęciem sezonu letniego na rynku pojawią się nowe marki lodów proteinowych – natura nie znosi próżni, a po wycofaniu z oferty lodów białkowych Dieti Meal jako nowość pojawiły się tylko lody proteinowe Ostrovit w podstawowych smakach czekoladowym i waniliowym – biorąc pod uwagę rosnącą popularność i dość wysoką cenę gotowych lodów białkowych np. doskonałych swoją drogą Whoopy Whey, aż prosi się, żeby producenci zaskoczyli nas nowymi mieszankami do lodów, oby w jak największej liczbie smaków! Powoli, lecz konsekwentnie, umacniają swoją pozycję wśród bestsellerów chipsy białkowe – jest w czym wybierać, w nadchodzącym roku obok Novo Foods, Quest i Protein Snax pojawią się nowe marki chipsów proteinowych, co przełoży się na jeszcze większą popularność słonych przekąsek wzbogaconych białkiem.

A na koniec marzenie i życzenie: czekam na czekoladę bez cukru o jak najniższej kaloryczności (zadowolę się 200kcal/100g), smaku jak najbardziej zbliżonym do kultowej czekolady z okienkiem, słodzonej słodzikami, które perfekcyjnie udają cukier, najlepiej naturalnymi: np. mieszanką erytrolu, taumatyny i stewii. W Nowym Roku sobie i wam życzę spełnienia marzeń, zrealizowania planów i zbliżenia się do celów, jakie sobie stawiacie.

KWP

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes