Produkty odpowiednie dla diety paleo

0
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Rozmawiając z klientami, często słyszę pytania o produkty odpowiednie dla konkretnej diety. O ile nie jest trudno wskazać  te, które odpowiadają np. diecie niskocukrowej, niskowęglowodanowej, proteinowej czy nawet wegańskiej o tyle dieta paleo jest problematyczna.  Dlaczego? Ponieważ moim zdaniem istota diety paleo sprowadza się do bardzo prostego jedzenia, bez fajerwerków smakowych, złożonego z podstawowych składników. Jako największy sklep light w Polsce mamy oczywiście ogromny wybór produktów a podstawowe wyposażenie paleo-fana dostępne jest w warzywnym oraz w mięsnym. Naturalnie nie odsyłam klienta z kwitkiem, bo skoro już pofatygował się do naszego sklepu, oznacza to, że w warzywnym już był, spróbował wszystkiego co wyglądało na zjadliwe, pani w mięsnym zna go lepiej niż własne dzieci a teraz przyszedł czas znużenia i tęsknoty za tym co niedostępne w monotonnym życiu jaskiniowca.

Kryteria doboru produktów na diecie paleo

Zacznę od pokazania standardowej drogi poszukiwania produktów dla bardziej klasycznej diety, powiedzmy diety niskowęglowodanowej. Klient przychodzi zwykle z wytycznymi od dietetyka (lub takimi, które sam sobie wyznaczył po przeczytaniu artykułów w internecie) i poszukuje konkretnego produktu, który do tych wytycznych pasuje. Powiedzmy, że na obiad może zjeść maksymalnie 10g węglowodanów a marzy mu się jego ukochane spaghetti. Sprawa jest prosta, podaję klientowi paczkę makaronu proteinowego, który spełni jego marzenie albo woreczek makaronu shirataki i wysyłam szczęśliwego do domu. Zwykle w drzwiach, klient przypomina sobie jeszcze o deserze, więc wybieramy razem proteinowy baton o odpowiednim smaku (dziwnym/niedziwnym trafem najczęściej jest to Quest Bar) i życzymy sobie miłego popołudnia. Sprawa była całkiem prosta, liczymy węglowodany, dodajemy, wybieramy.

W przypadku diety paleo wytyczne są dużo mniej konkretne  a jednocześnie bardziej restrykcyjne. Tu nie ma dodawania i dzielenia, nadaje się właściwie wszystko, co nie zawiera w sobie zakazanych składników (głównie glutenu, mleka, cukru, roślin strączkowych). Ale nie o to przecież chodzi by zajadać się słodyczami bez cukru (za to ze słodzikiem) i bezmlecznymi batonami. Dieta paleo ma być dość „płaska” w smaku. Produkty nie powinny być zbyt słone, słodkie, wykwintne, bo to właśnie smakowitość współczesnego jedzenia (wg wielu zwolenników paleo) powoduje, że zjadamy więcej niż potrzebujemy.

Pyszniejsze niż kiedyś jedzenie przestało być tylko źródłem paliwa dla organizmu, a stało się przyjemnością samąw sobie, dla niektórych wręsz hobby.

Gdy więc klient prosi o odpowiednie dla niego produkty, nie podaję mu wszystkiego co nie ma cukru, mleka i glutenu. Staram się za to sięgnąć po wyroby jak najmniej przetworzone, jak najbardziej podstawowe a jednocześnie dające wytchnienie od codziennej monotonii (np. rosołu z kości – absolutnej podstawy diety paleo)

Polecane produkty paleo

1. Czyste Masła Orzechowe

Absolutny hit ostatnich miesięcy. Masła orzechowe 100% orzechów, biją rekordy popularności wśród zwolenników zdrowej żywności. Większość z nich odpowie, że dlatego, że są bez cukru i soli i będą mieli rację, jednak produktów bez cukru i soli wcale nie jest tak mało. Podstawową zaletą czystych maseł orzechowych jest to, że to po prostu same orzechy, tylko że zmielone. Takie masło ma bardzo neutralny smak. Ma się na nie ochotę o ile jest się głodnym (i to jest właśnie świetne), doskonale sycą (mają dużo białka i zdrowych tłuszczów) a jeśli dodać do nich słodki owoc sprawdzą się także jako deser. Warto zauważyć , że orzechy ziemne nie są paleo (zaliczane są do roślin uprawnych), zatem prawdziwi wyznawcy diety jaskiniowca, będą musieli wydać nieco więcej pieniędzy na masło migdałowe, masło z nerkowców (cashew) lub masło z orzechów laskowych (istnieje też masło pistacjowe ale jest to bardzo drogi produkt i zaliczyłbym go raczej do produktów luksusowych, niż jaskiniowych).

2. Mąki bezglutenowe

każdy, kto choć przez jakiś czas był na diecie bezglutenowej wie jak bardzo brakuje na niej chleba. W tej szerokości geograficznej od małego jesteśmy chowani na kanapkach, nasze wspomnienia i miłe skojarzenia łączą się z zapachem świeżego bochenka. I o ile jesteś na zwykłej diecie bezglutenowej, szybko odkryjesz bezglutenowe bułeczki i inne wypieki (nie tak smaczne jak pszenne, ale dają radę, gdy się tęskni za chlebem), o tyle na diecie paleo nie ma lekko. Nie wolno jeść kukurydzy, gryki, ryżu i innych popularnych zamienników ziaren zawierających gluten. Co pozostaje? Właściwie wyłącznie mąki z orzechów i innych nasion (ale ostrożnie, zwolennicy paleo nie lubią za dużo kwasów tłuszczowych omega 6 a w nie bogate są pestki dyni i słonecznika). Wg mnie do domowych paleo-wypieków najlepiej nadaje się mąka migdałowa i mąka kokosowa, dla tych którzy szczególnie boją się tłuszczy omega 6 polecam odtłuszczoną mąkę migdałową. Zaznaczam jednak, że w diecie paleo nie chodzi o to by przygotowywać bezglutenowe ciasteczka i muffinki, zróbmy prosty placek migdałowy i posmarujmy go czystym masłem cashew, będzie smacznie (ale nie zbyt smacznie).

3. Tłuszcze paleo

W poprzednim podpunkcie wspomniałem o kwasach tłuszczowych omega 6. O tym dlaczego zwolennicy paleo uważają je za szkodliwe należy napisać oddzielny artykuł ale w skrócie można powiedzieć, że uważane są one za niestabilne (łatwo utleniające się) i odpowiedzialne za powstawanie w naszym ciele stanów zapalnych. Mówiąc prościej – żaden jaskiniowiec nie wyciskał tłuszczu ze słonecznika, żywił się mięsem i to tłustym, jadł głównie tłuszcze nasycone i dobrze się miał. Jeśli więc poszukujesz tłuszczu odpowiedniego dla diety paleo a z jakiegoś powodu nie chcesz używać smalcu (nie dziwi mnie to) to najbardziej pasującym produktem będzie olej kokosowy (w przeciwieństwie do innych tłuszczów roślinnych składa się w większości z tłuszczów nasyconych). Omlet z dwóch jaj i mąki migdałowej usmażony na łyżce oleju kokosowego extra virgin jest bardzo aromatyczny i smaczny (być może nawet zbyt smaczny jak na dietę paleo ale czasem trzeba odrobinę odpuścić)

4. Słodziki na diecie paleo

Słodziki są generalnie zakazane w środowisku nowoczesnych jaskiniowców. Wielu specjalistów z tego środowiska dopuszcza jedzenie w niewielkich ilościach miodu i innych naturalnie występujących cukrów ale ilości te mają być naprawdę małe. Jeśli jesteś miłośnikiem słodyczy na pewno samymi owocami nie zaspokoisz apetytu na deser. Najpopularniejsze słodziki – splenda (sukraloza), tagatoza, aspartam, acesulfam potasu itp. są bardzo niechętnie przyjmowane w środowisku paleo. Dużo lepszą prasą cieszą się alkohole cukrowe a szczególnie ksylitol brzozowy (mający ponoć dobry wpływ na stan naszego uzębienia) i erytrol (erytrytol) – jedyny alkohol cukrowy zero kalorii. Oczywiście wszelkie słodkości dozwolone są od czasu do czasu, potrawy słodzone alkoholami cukrowymi praktycznie nie różnią się w smaku od tych ze zwykłym cukrem dlatego dość łatwo stracić umiar (stosujmy ich niewiele aby potrawy były lekko niedosłodzone). Należy się jeszcze kilka słów o stewii. Stewia jest słodzikiem pochodzenia naturalnego jednak białe pastylki, które znamy z marketów nie wiele mają już z samą rośliną wspólnego. Jeśli nie przeszkadza ci specyficzna słodycz tej rośliny (niektórzy wyczuwają gorzkawy posmak) myślę, że dobrze sprawdzą się suszone liście stewii jako dodatkowe źródło słodkości.

5. Przekąski paleo

Nie mam dobrych wieści, jest ich niewiele do wyboru. Batony uchodzą za produkty zbyt przetworzone (no chyba, że kilkuskładnikowe wegańskie batony proteinowe – dość drogie niestety) a chipsy (nawet te zdrowe chipsy) są zdecydowanie niewskazane (zbyt smaczne po prostu). Klientom szukającym czegoś co mogą mieć w kieszeni / plecaku (na wypadek nagłego ataku głodu) polecam zwykle suszoną wołowinę. Dobra suszona wołowina zrobiona jest praktycznie z samego mięsa i przypraw, je się ją dość długo (przeżuwając) przez co w odpowiednim momencie poczujemy sytość (w przeciwieństwie do chipsów proteinowych, których można pochłonąć 2 paczki zanim zorientujemy się, że już wystarczy).

6. Napoje paleo

Tu nie ma dużego wyboru. Nasz pradziad z buszu pił głównie wodę, dodatkowo nawadniał się jedząc soczyste owoce. Nie oznacza to, że możemy raczyć się do woli sokami owocowymi istotne jest bowiem, że jaskiniowiec owoce jadł a  nie pił (jedząc je dostarczał ciału dużą ilość błonnika dzięki czemu w odpowiednim momencie czuł się nasycony). Jeśli tęsknisz za czymś innym niż woda, najlepiej sprawdzi się woda kokosowa, zawiera bardzo mało cukru (w przeciwieństwie do np. soku jabłkowego) i była dostępna w obecnej postaci już w zamierzchłych czasach – rozbicie kokosa zabierało jednak nieco więcej czasu i energii niż odkręcenie plastikowej butelki… Jeśli twoje podejście do diety paleo nie jest ekstremalne być może zainteresują cię też napoje gazowane słodzone stewią i erytrolem amerykańskiej marki Zevia.

7. Słodycze paleo

Właściwie nie ma takiego pojęcia 🙂 Osoby unikające cukru (np. diabetycy) bez problemu znajdą cały wachlarz słodyczy bez cukru. Bezcukrowe batony, cukierki, ciastka i inne specjały na dobre zagościły w sklepach dietetycznych. Problem przy diecie paleo polega na tym, że wszystko co słodkie i pyszne w epoce kamienia łupanego było niedostępne. Jeśli masz wielką ochotę na zjedzenie czegoś co jest klasycznym słodyczem, zaproponuję ci ciemną czekoladę bez cukru – jest smaczna ale nie aż tak aby pochłonąć bez mrugnięcia okiem całą tabliczkę, raczej po kilku kostkach będziesz usatysfakcjonowany.

Produkty paleo – podsumowanie

Będę powtarzał to jak mantrę: w diecie paleo nie chodzi o to by zamienić zakazane produkty na inne, podobne i by spożywać to co zawsze tylko przyrządzone z innego rodzaju składników.

Wszyscy paleo-blogerzy, którzy wymyślają paleo-muffinki, paleo-batoniki, paleo-chleb nie zrozumieli o co chodzi. Ma być prosto i nie przesadnie smacznie – tak jak było dawno, dawno temu.

Nie oznacza to, że na diecie paleo nie można cieszyć się jedzeniem, wręcz przeciwnie. Można zapomnieć o liczeniu kalorii i jeść do syta, należy jednak pamiętać, że jedzenie to nie sposób na sprawianie sobie przyjemności a sposób na zaspokojenie głodu. Ciesz się zatem najlepszej jakości mięsem i rybami, sezonowymi warzywami smażonymi na oleju kokosowym a od czasu do czasu pozwól sobie na coś nietypowego (moją ulubioną paleo-przekąską jest np banan z czystym masłem migdałowym). Szukając produktów odpowiednich dla diety paleo mniej skupiaj się na składnikach a bardziej na prostocie składu a najlepiej przyrządzaj jedzenie samodzielnie z produktów jednoskładnikowych.

JP

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes