Wybierz kategorię

Wybierz producenta

Promocje

Słodziki w proszku 

Najczęściej kupowane w tej kategorii Zobacz wszystkie

Pokazuje 1 - 39 z 39 elementów
Pokazuje 1 - 39 z 39 elementów

Sypkie słodziki w proszku to drugi obok słodzików w tabletkach najpopularniejszy rodzaj słodzika. Stając przed dylematem "słodzik czy cukier" wiele osób wybiera słodzik w proszku ze względu na to, że jego dozowanie jest zbliżone do dozowania cukru - jedna łyżeczka słodzika w proszku odpowiada zwykle słodyczy jednej łyżeczki cukru. Podobnie jak inne słodziki, także słodziki w proszku różnią się miedzy sobą zastosowanymi substancjami słodzącymi - biorąc to pod uwagę można wyróżnić trzy podstawowe grupy 1) jednolite słodziki sypkie stołowe, 2) słodziki sypkie mieszane, 3) czyste ekstrakty intensywnie słodzące. Do pierwszej grupy zaliczają się naturalne substancje słodzące takie jak ksylitol, erytrol, maltitol czy czysta tagatoza, które charakteryzują się słodyczą zbliżoną do cukru lub nieco od niego mniejszą. To właśnie z tej grupy najlepiej wybierać słodzik do pieczenia; uniwersalnym słodzikiem do pieczenia jest erytrol (erytrytol produkują takie marki jak Fit Food, Sukrin czy ESN), który dobrze sprawdza się w wysokich temperaturach i smakiem nie odbiega od cukru - erytrol w dużych ilościach może dawać uczucie chłodu na języku. Mieszane sypkie słodziki łączą w sobie przynajmniej dwie substancje słodzące o zróżnicowanej intensywności słodyczy - celem jest osiągnięcie takiego produktu końcowego, którym można zastępować cukier w proporcji 1:1. Najczęstszą parą słodzików jest stewia i erytrytol, sukralozę łączy się zaś z neutralną bazą taką jak inulina czy maltodekstryna. W grupie mieszanych słodzików w proszku znajduje się także tagatoza łączona z erytrolem. Innowację stanowią aromatyzowane słodziki w kryształkach Franky's Bakery na bazie erytrytolu i stewii oraz jedyny słodzik w kostkach Tagatesse. Ostatnia grupa sypkich słodzików to czyste intensywne substancje słodzące, do których zalicza się czysta sukraloza, czysta stewia w formie glikozydów stewiolowych - tych czystych substancji słodzących używamy w śladowych (!) ilościach, dosłownie tyle, ile mieści się na czubku szpilki - ze względu na to nie nadają się do bezpośredniego słodzenia potraw, bo łatwo przesłodzić, ale świetnie sprawdzają się w profesjonalnej kuchni lub do przygotowywania własnych mieszanek słodzących.