Lody kokosowe z czarną porzeczką – Ninja Creami

0
Lody kokosowe z czarną porzeczką – Ninja Creami
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Lody kokosowe z czarną porzeczką. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale da się ocenić smak!

Jako baza do lodów został użyty tutaj Müllermilch w limitowanym smaku kokos-biała czekolada oraz odżywka.

Koncepcja była taka, że wypasiony, słodki cukrowy szejk w połączeniu z odżywką, mimo, że kaloryczne – pyszne, gęste i pełne smaku. Wbrew oczekiwaniom, lody wcale nie były lepsze niż przy użyciu szejka proteinowego bez cukru i bez tłuszczu. 

Składniki:

🥥1 butelka Müller milch 400ml

🥥30g albuminy (białko jaja kurzego w proszku)

🥥2 saszetek insticka kokosowego

Co poszło nie tak? Gdy lody odstały 20 min czekając na spin okazało się, że  śmigło i pokrywka są w zmywarce (nie ja je tam włożyłam, serce mi stanęło  jak się zorietowałam, że wylądowały w zmywarce i to w dolnym koszyku, ale na szczęście przeżyły bez zdeformowania) i były gorące – w efekcie lody już po pierwszym spinie wyszły nieco zupowate, a w planie był jeszcze jeden szybki program na extras żeby w kokosową masę wmielić mrożone porzeczki – miałam ochotę na efekt esów floresów, a przez zbytnie roztopienie masy wyszedł jednolicie jagodowy kolor.

Smak. Sam szejk jest moim zdaniem bardzo smaczny a aromat kokosowy przyjemny i naturalny. Z uwagi na to, że mrożenie osłabia doznania smakowe, do mieszanki dodałam dwie saszetki kokosowego insticka – nie było ani za słodkie, ani za kokosowe. Końcowe lody były smaczne, ale lekko kokosowe, lekko porzeczkowe, brakowało im kopa. Być może przez nadmierne roztopienie mocno czułam, że mają bardzo niską zawartość tłuszczu, to był taki trochę mleczny sorbet.

Złe nie były, ale po takich makrosach oczekiwałam znacznie więcej ekscytacji.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes