Sukraloza (Splenda) – E955

0
Sukraloza (Splenda) – E955
5.00 avg. rating (85% score) - 1 vote

Odkrycie sukralozy

Sukraloza została odkryta w 1976r. w laboratoriach Tate&Lyle w Queen Elizabeth College i w tym samym roku proces jest powstawania został opatentowany. W wyniku tego procesu cukier stołowy (sacharoza) jest przetwarzany na niezawierającą kalorii i niemal niezawierającą węglowodanów substancję słodzącą. Splenda ® to handlowa nazwa sukralozy, nie zawierającej kalorii substancji słodzącej, 600 razy słodszej od cukru. W systematyce dodatków do żywności przyjętej przez Unię Europejską sukraloza występuje jako słodzik E955. Jedna saszetka Splenda® (odpowiada 2 łyżeczkom do herbaty) zawiera mniejszą ilość węglowodanów niż jakakolwiek inna dostępna na rynku substancja słodząca (poniżej 1 grama) i jest to ilość niezbędna do nadania produktowi pożądanej objętości i konsystencji proszku. W wyniku procesu, któremu poddawana jest sacharoza trzy grupy hydroksylowe molekuł sacharozy są zastępowane atomami chloru.

Budowa chemiczna sukralozy

Rys. Trójwymiarowe modele cząsteczek sacharozy (lewy schemat) i sukralozy (prawy schemat)
Cząsteczka sacharozy C12H22O11Cząsteczka sukralozy C12H19CI3O8

Splenda® ma czysty smak, nie zostawiający gorzkawego posmaku charakterystycznego dla produktów słodzonych np. przy zastosowaniu aspartamu bądź acesulfamu-K. Splenda® wykazuje odporność na działanie wysokich temperatur (do 220°C) co oznacza, że jej struktura chemiczna nie ulega modyfikacji w trakcie przygotowywania potraw w wysokiej temperaturze – dzięki temu Splenda® jest właściwym produktem do stosowania np. przy wypieku ciast (w przeciwieństwie do aspartamu [1]).

Bezpieczeństwo Splendy i sukralozy

Pierwszym krajem, który dopuścił sukralozę do obrotu i swobodnego stosowania w produktach spożywczych była Kanada i miało to miejsce w 1991 roku. W kolejnych latach dopuściły tę substancję do użycia Australia (1993), Nowa Zelandia (1996) oraz Stany Zjednoczone (1998), zaś Unia Europejska jako całość zaaprobowała jej używanie w 2004 roku. Obecnie sukraloza jest dopuszczona w ponad 80 krajach całego świata, w tym m.in. W Brazylii, Chinach i Japonii[2], została też oficjalnie dopuszczona przez Komitet Ekspertów ds. Dodatków do Żywności Światowej Organizacji Zdrowia.

Splenda® nie wykazała w licznych dotąd przeprowadzonych badaniach żadnych działań ubocznych na ludziach. Przez minionych 20 lat sukraloza została poddana ponad 110 badaniom klinicznym pod kątem bezpieczeństwa jej stosowania dla ludzi. Bezpieczeństwo Splenda®  zostało uznane przez amerykańskią Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), jak również w analogicznych badaniach przeprowadzanych przez i/lub na rzecz organów administracji publicznej odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności w poszczególnych krajach na całym świecie. Począwszy od 1991 roku Splenda® została zakwalifikowana jako dopuszczona do obrotu w 80 krajach i w żadnym z tych krajów nie ma obowiązku umieszczania informacji ani ostrzeżeń o obecności Splenda® na opakowaniu produktu, jak to ma miejsce np. w przypadku aspartamu.

Dla wielu składników diety (witamin, minerałów i innych związków chemicznych) przyjmuje się wskaźnik określający tzw. maksymalne dzienne spożycie określonego składnika (ADI – Acceptable Daily Intake). Wskaźnik ten nie jest związany wyłącznie z bezpieczeństwem danego produktu, ale stanowi pewną wytyczną co do ilości produktu, które mogą być spożywane. Ten bezpieczny poziom wyliczany jest w oparciu o następujące założenia:

  • dana substancja/produkt jest przyjmowana codziennie;
  • do końca życia;
  • wyznaczony limit dopuszczalnego spożycia jest 100-krotnie mniejszy niż ilość, która w badaniach klinicznych wykazała potencjalnie groźne działanie dla organizmu.

W oparciu o powyższe założenia amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) określiła ten limit dla sukralozy na poziomie 5mg/kg, zaś inne instytucje, m.in. Komitet Naukowy UE ds. Żywności na poziomie 15mg/kg/dzień.[3] Należy jednak podkreślić, że badania nie wykazały żadnych skutków ubocznych związanych ze zwiększonym niż określone powyższymi limitami spożywaniem sukralozy – w jednym z badań szczury przyjmowały 16g (gramów, nie miligramów!) na kilogram masy ich ciała dziennnie – ekwiwalent wypicia przez przeciętnego dorosłego człowieka 16 tysięcy puszek dietetycznego napoju – badanie nie wykazało żadnych skutków ubocznych. Podobnie żadnych skutków ubocznych nie stwierdzono w grupie diabetyków, która przyjmowała 500mg sukralozy dziennie.

Ponad 85% sukralozy zawartej w Splenda® nie jest metabolizowane ani przyswajane przez organizm i jest z niego wydalane w stolcu. Pozostała część jest wchłaniana przez organizm a następnie wydalana w niezmienionej postaci w moczu,[4] gdyż ludzki organizm nie jest w stanie rozłożyć jej na prostsze związki chemiczne.

Pod adresem sukralozy stawiany jest często zarzut, że zawiera szkodliwy chlor. O ile obecność chloru jest prawdą, o tyle należy zauważyć, że nie jest to niezwykłe i że taki sam chlor zawarty jest w wielu innych produktach, przede wszystkim w soli kuchennej, ale też w sałacie, pomidorach, pieczarkach czy maśle orzechowym. Chlor występuje także w bardziej złożonych molekułach obecnych w sposób naturalny w takich produktch jak groszek, fasolka czy ziemniaki, w bardzo wielu krajach jest też dodawany do wody w wodociągach.

Chlor jest używany w procesie modyfikowania[5] sacharozy do sukralozy. Atomy chloru zapobiegają rozpadowi sukralozy w ludzkim organiźmie na przyswajalne przez niego związki i to dzięki nim sukraloza nie ma kalorii. Niemniej ważna jest rola chloru zawartego w Splenda® dla stabilności substancji w wysokich temperaturach – to dzięki jego obecności Splenda® może być bezpiecznie stosowana do przyrządzania potraw w wysokich temperaturach. W żadnych przeprowadzonych badaniach nie zaobserowano dechloryzacji Splenda® ani rozpadu molekuł sukralozy na ich związki pochodne – monosacharydy. Wskazywane w niektórych komentarzach ryzyko związane z toksycznym działaniem produktów rozkładu sukralozy czyli chloroglukozy i chlorofruktozy jest zerowe, gdyż tak jak wielokrotnie wspomniano w niniejszym opracowaniu, nie ma żadnych badań, które dowodziłyby, że sukraloza poddawana jest w warunkach ludzkiego organizmu jakiemukolwiek rozpadowi na inne związki chemiczne. Liczne badania przeprowadzone pod kątem wpływu chloru zawartego w Splenda® na organizm człowieka potwierdziły, że nie stanowi on żadnego zagrożenia i Splenda® może być bezpiecznie spożywana przez każdego.

Można spotkać się z zarzutami, jakoby Splenda® miała powodować przewlekłe bóle głowy lub migreny. Tego typu związek przyczynowy nie został udowodniony w żadnym z przeprowadzonych badań[6]. Bóle głowy mogą być wywoływane przez różne czynniki występujące powszechnie w środowisku a także przez stres lub rozszerzanie się naczyń krwionośnych. Sukraloza nie wywołuje żadnego z tych efektów i z jej przyjmowaniem nie wiążą się żadne skutki uboczne. Nie znany jest żaden efekt działania sukralozy, który mógłby skutkować bólami głowy lub migrenami., w szczególności żadne badania nie wykazały ryzyka powodowania przez sukralozę efektu rozszerzania się naczyń krwionośnych bądź wzrostu ciśnienia tętniczego. Badania nie wykazały żadnego wpływu sukralozy na poziom glukozy lub insuliny w organiźmie, ani też żadnego wpływu na funkcjonowanie układu nerwowego.

Niektórzy z komentatorów ostrzegają przed szkodliwym wpływem sukralozy na nerki i wątrobę. Przeprowadzone badania toksykologiczne potwierdziły, że sukraloza jest bezpieczna i nie ma działania raoktwórczego ani nie wpływa na modyfikację DNA. W jednym na 110 przeprowadzonych badań dostrzeżono działanie szkodliwe w odniesieniu do nerek i wątroby, w których pozostałości sukralozy akumulowały się w stopniu zagrażającym wystąpieniem schorzenia nerek lub wątroby. Należy podkreślić, że porcja sukralozy zastosowana w tym badaniu wynosiła 500mg/kg masy ciała co odpowiada spożyciu w ciągu jednego dnia 680 saszetek Splenda®. Istnieją badania, z których wynika, że Splenda® może wywoływać zmiany we florze bakteryjnej jelit i zwiększać odczyn pH stolca. Oba z przytoczonych powyżej badań zostały przeprowadzone wyłącznie na szczurach i amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków nie uznała ich za podstawę do podważenia bezpieczeństwa stosowania Splenda® uzasadniając swoją decyzję tym, że szczurze organizmyfunkcjonują w inny sposób niż ludzki organizm i ze względu na różnice w metaboliźmie tych wyników nie można uznać za miarodajne.

Stosowanie słodzików a wzrost wagi

Badania dowodzą, że wprowadzenie Splenda® do diety wspomaga skuteczne odchudzanie i efektywne zmniejszanie wagi. Splenda® pomaga ograniczyć ilość przyjmowanych kalorii jeśli jest stosowana jako substytut cukru a jedynie ograniczenie ilości przyjmowanych kalorii połączone z aktywnością fizyczną może prowadzić do zmniejszenia wagi. Pojawiają się w prasie opinie i sugestie, że przyjmowanie substancji słodzących zaliczanych do kategorii „zero kalorii” może powodować wzrost wagi, jednakże takie wnioski są oparte najczęściej na badaniach, których celem nie było przeanalizowanie istoty prawidłowego i zdrowego kontrolowania wagi i jej utraty. Większość tych badań była prowadzona jedynie przez krótki okres czasu na niewielkiej ilości zwierząt laboratoryjnych – dotyczy to na przykład przeprowadzonych badań na samcach szczurów, który to przykład jest najczęściej przywoływany w prasie popularnej na poparcie tezy o szkodliwości Splenda®.[7] W tych samych badaniach została zawarta również błędna teza, jakoby przyjmowanie porcji sukralozy w ilości z przedziału 100-1000mg/kg masy ciała (dla porównania – limit wskazywany przez FDA wynosi 5mg) miało zmniejszaść liczebność flory jelitowej szczurów (w oomyśle: ludzi) do 50% i tym samym powodować wzrost wagi. W rzeczywistości, odmiennie do przytoczonych wyników badań na szczurach, badania prowadzone przez 3 lata na ludziach dowiodły pozytywnego wpływu nie mających kalorii substancji słodzących na kontrolowanie wagi ciała. Ponadto, prowadzone pod najwyższym rygorem  obszerne badania na dużej populacji szczurów wykazały, że u szczurów, które otrzymywały sukralozę w ilości odpowiadającej stopniem słodyczy ponad 18kg cukru dziennie przez całe swoje życie nie zaobserwowano żadnego wzrostu wagi.

Przeprowadzone w 2007 roku badania, których wynik opublikowano w Pediatrics, oficjalnym periodyku naukowym Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej dowiodły, że wprowadzenie dwóch niewielkich zmian do dziennego jadłospisu (wprowadzenie dwóch porcji Splenda® jako elemntu diety o obniżonej zawartości energetycznej) przyczynia się do spowolnienia wzrostu wagi u dzieci z nadwagą.

Sukraloza / Splenda opinie: abstrahując od badań i składu chemicznego sukralozy, rzeczą nie mniej ważną jest użyteczność sukralozy jako słodzik. Opinie klientów / osób używających Splendy są generalnie pozytywne. Dla osób unikających cukru i nadmiaru kalorii w diecie, smak słodzika jest jednym z najważniejszych czynników. Stevia uznawana za słodzik naturalny uważana jest za substancję słodzącą, która odbiega smakiem od cukru (zarzuca jej się gorzki posmak), sukraloza oceniana jest pod tym względem lepiej, słodycz uznawana jest za bardziej przypominającą cukier a najlepszą opinią cieszą się słodziki oparte na mieszance sukralozy z erytrolem.

[1] Aspartam rozkłada się pod wpływem temperatury już przy 100° C. Produktem pośrednim jest szkodliwa dla organizmu dwuketopiperazyna, ulegająca dalszemu rozpadowi do wolnych aminokawasów. Ani dwuketopiperazyna, ani wolne aminokwasy nie wykazują właściwości słodzących i zastosowane do pieczenia lub słodzenia gorących napoi mają działanie toksyczne oraz nadają potrawie charakterystyczny gorzkawy smak.

[2] Na koniec 2011 roku Splenda® była stosowana do słodzenia ponad 4.500 produktów gotowych na całym świecie. Spośród dużych koncernów spożywczych stosują ją m.in. McDonalds, Tim Hortons, Starbucks i Coca Cola.

[3]  Jedna saszetka Splenda® (2 łyżeczki) zawiera 12mg sukralozy.

[4] Badania wykazały, że w przypadku spożywania standardowej porcji sukralozy (1mg/kg masy ciała) po 5 dniach od jej przyjęcia z organizmu zostało wydalone 92,8% sukralozy, zaś w przypadku przyjęcia zwiększonej porcji (10mg/1kg masy ciała) odsetek ten wyniósł po 5 dniach aż 96,7%.

[5]  Chodzi o modyfikację w znaczeniu chemicznym,proces ten nie ma żadnego związku z genetyczną modyfikacją żywności.

[6]  W jednej publikacji naukowej została przedstawiona teza o związku pomiędzy stosowaniem Splenda® a występowaniem migreny, jednak teza ta nie została udowodniona. Artykuł został opublikowany w periodyku poświęconym badaniom nad bólami głowy i twarzy (Headache: The Journal of Head and Face Pain) w 2006 roku i od tamtego czasu nie pojawiły się żadne badania potwierdzające tę tezę. Bigal, M. E. and Krymchantowski, A. V. (2006), Migraine Triggered by Sucralose—A Case Report. Headache: The Journal of Head and Face Pain, 46: 515–517. doi: 10.1111/j.1526-4610.2006.00386_1.x.

[7]  Badanie było finansowane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Cukrowników), Badanie, jak się okazało po jego zakończeniu, było zaplanowane w sposób błędny i niezgodny z wytycznymi dotyczącymi neutralnego doboru grupy a płynące z niego wnioski nie były poparte danymi naukowymi. Panel Ekspertów (w jego skład wchodzili pracownicy naukowi m.in. Harvard School of Public Health, Columbia University, New York Medical College, Duke Univesity i Rutgers University), który następnie analizował przedstawione przez autorów badania wnioski opublikował swoje stanowisko w dzienniku Regulatory Toxicology and Pharmacology (Brusick D., Borzelleca J.F., Gallo M. i in. Expert panel report on a study of SPLENDA® in male rats. Regul Toxicol Pharmacol 2009:55:6-12) stwierdzając, że „badania nie zostały przeprowadzone zgodnie z rygorami naukowymi i wykazują liczne wady w krytycznych obszarach badań w sposób, który wyklucza możliwość traktowania ich jako wiarygodne.”

5.00 avg. rating (85% score) - 1 vote