Fit Recenzje: ProteinPro 50% Coconut Chocolate – oldshool aka baton Arnolda, czyli to powinno być karalne

0
Fit Recenzje: ProteinPro 50% Coconut Chocolate – oldshool aka baton Arnolda, czyli to powinno być karalne
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Tym razem postanowiłam sięgnąć po batona łatwo dostępnego – nie z USA, nie z UK, nie z niszowego sklepu internetowego tylko po takiego, który na wyciągnięcie ręki ma niemal każdy. Krótka wizyta w Rossmannie i wyszłam z naręczem batonów wszelakiej maści, w tym kuszącym kokoskiem z ProteinPRO zachęcającym aż 50% zawartością białka i to za mniej niż 7PLN, grzech się nie skusić – i może właśnie w tym problem 😉

ProteinPro 50% Coconut Chocolate – opakowanie

Opakowanie w zimnej metaliczno-błękitnej tonacji z abstrakcyjną wariacją na temat rozłupanego kokosa, której nie powstydziłby się Picasso krzyczy do nas 50% zawartością białka i informuje już mniej odważnie, że baton waży 45g i nie ma dodatku cukru. Niespecjalnie ładne, ale też nie bardzo brzydkie.

ProteinPro 50% Coconut Chocolate – skład i wartości odżywcze

Z tyłu opakowania dowiadujemy się, że baton robi szwedzka marka First Class Brands, spójrzmy szybko co szwedzka pierwsza klasa oferuje nam pod względem składu:

Składniki: Mieszanina białek (proteiny z mleka, koncentrat białka serwatki (z mleka), izolat białka sojowego), peptydy kolagenowe, substancje stabilizujące: gliceryna, mleko czekoladowe słodzone maltitolem 18% (maltitol, masło kakaowe, emulgator lecytyny sojowej, aromat), woda, wiórki kokosowe 2,5%, tłuszcz palmowy, witamina B1, witamina B6, przeciwutleniacze (kwas askorbinowy, tokoferol), aromaty, sól, sukraloza.

Mamy dość kiepskiej jakości mix białek w formie białek mleka (najtańsze), koncentratu serwatki (lepiej, ale mógłby być izolat), niezbyt cenionego  białka sojowego i dość ganionego kolagenu w formie peptydowej. Wegetarianom dziękujemy. Słodzidło to maltitol i sukraloza, oprócz tego olej palmowy (marnie), za to na plus prawdziwe wiórki kokosowe; i na osłodę garstka przypadkowych witamin bez podanej ilości %, co jest nota bene niezgodne z przepisami.

Jeśli chodzi o makro, to mały bo 45g batonik dostarcza proporcjonalnie mało czyli 167kcal, w których mamy imponujące 22g białka (ale przypominam, nędznej jakości), niecałe 5g tłuszczu, 13g węgli, z czego mniej niż 1g cukru, za to ponad dyszkę maltitolu, uważajcie wrażliwi żołądkowo.

ProteinPro 50% Coconut Chocolate – konsystencja i smak

Uwaga. Nagi batonik wygląda tak – całkiem niewinnie, a może wręcz kusząco, o ile tylko patrzysz i nie miałeś go w rękach. Bo jak dotkniesz, to już wiesz co się święci, ale o tym za chwilę 🙂

Mamy więc cienką jak pergamin warstwę czekoladową, choć producent twierdzi, że czekolady jest aż 14%, ale to nijak nie może być prawda o czym przekonasz się patrząc na przekrój batona.

Patrz. Czujesz to napięcie jak u Hitchcocka? W wygięcie batona włożyłam całą swoją siłę. Wytrzymał, jak żelbet. Cieniusieńka czekolada tworzy na powierzchni zmarszczki jak na twarzy staruszki z Okinawy, na szczęście w diecie starzej pani z wyspy długowieczności na pewno nie znajdzie się taki baton.

Jeśli chodzi o smak kokosa, to doznania na ten temat kończą się na liście składników – wiórków w konsystencji nie uświadczysz, w smaku też nie. Czekolada zresztą też jest tylko z koloru, to przypomina malowanie trawników na wizytę towarzysza przewodnika narodu.

Jeśli wydaje ci się, że konsystencja jest ciasteczkowa, apetyczna, miękka, albo cokolwiek innego pozytywnego – jesteś w błędzie.

Niestety, ten baton to typowy przedstawiciel gatunku infatuatum ruminant solus czyli basmakowca gumowiastego. Gatunek ten zasiedlał półki zapyziałych sklepów z odżywkami w latach 80tych i 90tych ubiegłego stulecia, do momentu, kiedy nie został wyparty przez nową falę batonów z gatunku OhYeah i Quest.

Na batonach starej fali takich jak ten swoją moc budowali Arnold i jemu podobni, to było dobre w czasach, gdy na pierwszym miejscu było makro i nikt nie ważył się nawet marzyć o tym, że baton białkowy może być smaczny.

Białkowa gumocegła miała być tylko sposobem na dostarczenie ciału białka, broń Boże źródłem przyjemności!

Te jedynie słuszne czasy na szczęście dawno minęły i dziś od batona białkowego, choćby zawierał i 70% białka, oczekuje się znacznie więcej.

ProteinPro 50% Coconut Chocolate – ile kosztuje i gdzie go kupić

Kosztuje 6PLN i możesz go kupić w każdym Rossmannie, ale uwierz, nie chcesz tego robić. Chyba, że szykujesz się na sezon zimowy i musisz zakitować okna – będzie jak znalazł.

ProteinPro 50% Coconut Chocolate – podsumowanie

Lista zarzutów do tego batona nie ma końca, ale da się ją podzielić na dwie grupy.

Standardową, czyli: bez smaku, gumowaty, fatalny skład.

Zarzut extra; ten baton jest powszechnie dostępny, co oznacza, że dla wielu osób, które nie są obeznane z tematem, nie wiedzą od czego zacząć, wstydzą się pójść do profesjonalnego sklepu z odżywkami i zapytać o radę – to będzie pierwsze zetknięcie z batonami proteinowymi. Jeśli pierwszym wstydliwie położonym na taśmie kasowej batonem białkowym będzie dla kogoś ten produkt batonopodobny, taka osoba zrazi się do całej kategorii nie tylko batonów białkowych, ale prawdopodobnie produktów proteinowych w ogóle, a może i całej żywności funkcjonalnej. To powinno być karalne. Mało tego, takiej masakry na każdej płaszczyźnie nie da się wytłumaczyć nawet niską ceną, bo zarówno recenzowany niedawno baton proteinowy Sante, jak i baton FA Candy, dowodzą, że można zrobić dobry tani baton białkowy. Tylko niech ktoś to powie Szwedom!

Jedna gwiazdka, bo ujemnej nie ma.

Summary
Review Date
Reviewed Item
ProteinPro 50% Coconut Chocolate
Author Rating
11stargraygraygraygray
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes