Inspirująca dieta, czyli dlaczego osoby na diecie jedzą ciekawiej?

0
Inspirująca dieta, czyli dlaczego osoby na diecie jedzą ciekawiej?
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Inspirująca dieta

Myślisz ‚dieta’ i wzdychasz z rezygnacją na myśl o listku sałaty, który ma ci zastąpić posiłek? W takim razie należysz do większości, która na szczęście nie ma racji – przeczytaj ten artykuł i przekonaj się, że dieta nie jest nudną męczarnią mizernego jedzenia. Powszechne wyobrażenie na temat diety i odchudzania jest bardzo zgodne. Wystarczy w wyszukiwarce obrazów Google wpisać hasło „dieta odchudzająca” a pojawią się nam dziesiątki zdjęć jabłek, pomarańczy, marchewki z selerem itp. Osobę „na diecie” wyobrażamy sobie jako nieszczęśliwego człowieka zagryzającego wiórowatą pierś kurczaka łodygą (jedną) selera naciowego. Nic dziwnego, że tak trudno zdecydować się nam na zmianę menu na zdrowsze. Jeszcze przed podjęciem próby wiesz, że i tak nie uda ci się wytrwać długo jedząc tylko pozbawione smaku suche mięso i nielubiane warzywa oraz deser w postaci połówki jabłka.

Menu osób, które od dłuższego czasu stosują dietę jest bardziej urozmaicone od menu statystycznego człowieka.

Tymczasem statystyki pokazują coś zupełnie innego. Menu osób, które od dłuższego czasu stosują dietę jest bardziej urozmaicone od menu statystycznego człowieka. Z czego to wynika?

Wyczerpanie decyzyjne

Podejmowanie decyzji – niezależnie od tego, czy zastanawiasz się czy lepiej założyć białą czy niebieską koszulę czy nad tym, którą z dwóch ofert pracy przyjąć ? jest procesem wyczerpującym nasz mózg. Dokładnie przeanalizował to zagadnienie prof. Baumeister, który sformułował pojęcie „malejącego ego” i w wynikach badań opublikowanych w Journal of Personality and Social Psychology wykazał, że proces decyzyjny jest reakcją neurochemiczną i, mówiąc w dużym uproszczeniu, liczba decyzji, które każdy z nas jest w stanie podjąć każdego dnia jest ograniczona. Każda podjęta decyzja wyczerpuje psychicznie, im więcej takich decyzji musisz podjąć, tym trudniej o rozważne i dobrze przeanalizowane posunięcia, stąd już tylko krok do pójścia na łatwiznę i sięgnięcia po utrwalone i najczęściej złe rozwiązania.

Wyobraź sobie, że planujesz zakup nowego samochodu. Wpisujesz w wyszukiwarce ogłoszeń internetowych np. „Ford Focus” i dostajesz 117 stron wypełnionych ofertami sprzedaży tego modelu samochodu. Obejrzysz pierwsze trzy, może pierwszych pięć ogłoszeń a decyzję o ewentualnym zakupie zostawisz sobie na później. Ale jeśli zawęzisz kryteria i wyszukasz Fordy Focusy, z okolic Opola, rocznik 2010, o przebieg maksymalnym 70 000 km, z silnikiem Diesla ? do wyboru będziesz mieć kilka aut spełniających twoje kryteria. Wtedy decyzja staje się znacznie prostsza – wystarczy wybrać kolor 🙂 I umówić się ze sprzedającym.

 Co zjeść?Inspirująca dieta j

Podobnie jak kupno samochodu, wybór jedzenia też wymaga decyzji. Sytuacja jest jednak o tyle trudniejsza, że samochód kupuje się raz na kilka lat a decyzję o tym co zjemy podejmować musimy kilka razy dziennie, codziennie. Nietrudno zgadnąć, że mając do wyboru ogromną ilość produktów w chwilach zmęczenia czy głodu wybierasz sprawdzone potrawy – często gotowe i niestety rzadko zdrowe i dobrze skomponowane. To naturalne, że nasz mózg podąża utartymi ścieżkami, które nie obciążają go dodatkowo. W praktyce oznacza to, że statystyczna rodzina ogranicza się do kilku (kilkunastu) sprawdzonych przepisów ? zupa pomidorowa, kotlety mielone z ziemniakami, mizeria, kanapka z szynką i serem, gotowy jogurt owocowy… Brzmi znajomo?

Ograniczenia to źródło inspiracji

Jak to wygląda u osoby na diecie? Załóżmy, że dieta jest dość typowa i polega głównie na jedzeniu do 1500 kcal dziennie i ograniczeniu ilości tłuszczu. Wracając do przykładu z samochodem, gdzie dokonanie wyboru ułatwiło wprowadzenie kryterium typu paliwa i przebiegu – ogrom dostępnych produktów i przepisów znacznie maleje poprzez wyeliminowanie bardzo kalorycznych i z wysoką zawartością tłuszczu. Z jednej strony podejmowanie decyzji staje się łatwiejsze, bo dań do wyboru jest mniej, z drugiej  ograniczenia są inspirujące, zmuszają i zachęcają do zbaczania z utartych ścieżek. Nie mogąc sięgać po dotychczas bezrefleksyjnie wybierane dania, które nie spełniają kryteriów diety, a jednocześnie chcąc zjeść coś smacznego wkraczamy na nieznane sobie tereny.

Szok kaloryczny

Ten, kto zaczyna liczyć kalorie zwykle w pierwszych dniach doznaje niemiłego zaskoczenia tym, jak bardzo jego ulubione potrawy i produkty nie pasują do kryteriów nowo obranej diety. Nagle okazuje się, że majonez ma niepokojąco dużo tłuszczu, chleb jawi się jako źródło groźnych węglowodanów a poczciwe jogurty straszą cukrem. Z tej sytuacji są dwa wyjścia:

  • podejście beznadziejne – wybór tej drogi oznacza zgodę na przysłowiową suchą pierś z kurczaka na obiad i surową marchewkę na deser i porażka jest w niego wpisana, jest tylko kwestią czasu.
  • podejście kreatywne – w większości osób udaje się wzbudzić ciekawość nowych produktów, chęć poszukiwania zamienników dla dotychczas wybieranych dań. Nagle okazuje się, że dla każdej z potraw można znaleźć co najmniej kilka lepszych i zdrowszych a często także lżejszych odpowiedników.

I tak kreatywna osoba na diecie zamiast gotowego słodzonego jogurtu owocowego spróbuje:

  • jogurtu naturalnego z łyżką dżemu bez cukru lub świeżych owoców,
  • jogurtu naturalnego z miodem, lub np. błonnikiem rozpuszczalnym (np Vita Fiber ma formę syropu)
  • jogurtu greckiego ze śliwkowymi granulkami otrębowymi

zamiast smażonego kotleta mielonego przetestuje:

a zamiast tradycyjnych ziemniaków z masełkiem do mięsa poda:

  • jęczmienną kaszę wiejską
  • brązowy ryż
  • mieszkankę warzyw
  • makaron razowy lub ultra niskokaloryczną wersję makaronu zero kcal

To pierwsze z brzegu przykłady, ten kto szuka nowych ścieżek w kuchni błyskawicznie wspina się po drabinie kreatywności i osiąga kulinarne wyżyny – nie dlatego, że sięga po foi Gras, ale dlatego, że nagle niemal pusta lodówka roztacza przed nim gamę nowych możliwości. Jest to niemal pewne.

Kulinarne perpetuum mobile

Pomysłów, tak jak prawdziwej miłości, nie trzeba szukać. Pojawią się same wraz z poszerzaniem wiedzy na temat produktów i trafianiem na nowe ciekawe produkty. Kto po raz pierwszy wróci ze sklepu do domu z krewetkami pewnie nie będzie wiedział jak je wykorzystać – szukając podstawowego przepisu znajdzie nie tylko wiele przepisów wartych wypróbowania, ale trafi też w tych przepisach na nowe nieznane składniki jak np. imbir czy pasta green curry a te zainspirują do dalszych eksperymentów kulinarnych. Jedno odkrycie wypływa z drugiego a inspiracja goni inspirację.

Najłatwiej dostępne źródła inspiracji to:

  • blogi kulinarne
  • książki kucharskie (spośród tzw. kucharzy-celebrytów na zainteresowanie zasługuje Gordon Ramsay, którego przepisy uwzględniają wytyczne dobrze skomponowanych posiłków ? warto kupić np. jego książkę „Zdrowa Kuchnia”)
  • programy telewizyjne (z polskojęzycznych np. Kuchnia TV)
  • własna głowa, która wraz z doświadczeniem sama podrzuci ci pomysły na potrawy.
  • dostępne w Polsce niskokaloryczne produkty np. mąka migdałowa

Bardzo często zdarza się, że osoby które przeszły na dietę z przyczyn zdrowotnych  niejako z przymusu odkrywają w sobie kulinarną pasję. Cieszy je odkrywanie nowych smaków, wciąż poszerzają swoją wiedzę. Znajdują wiele istotnych informacji dotyczących właściwości odżywczych poszczególnych składników i dzięki temu odżywiają się zdrowiej, ciekawiej, bardziej różnorodnie. Cieszą się gotowaniem a ograniczenia wynikające początkowo z diety stają się niezwykłą inspiracją do wejścia w ogromnie bogaty i fascynujący świat smaku.

Jeśli i ty obawiasz się, że dieta „nie jest dla ciebie”, po prostu podejmij decyzję, staw czoło swoim nieuzasadnionym obawom i przekonaj się, że przygotowywanie lekkich i zdrowych posiłków to wspaniała przygoda!

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes