Zrób sobie Questa (1) – domowy Quest Biała Czekolada & Maliny za 4,8 PLN

0
Zrób sobie Questa (1) – domowy Quest Biała Czekolada & Maliny za 4,8 PLN
5.00 avg. rating (91% score) - 1 vote

Maliny, kokos, biała czekolada, cytryna czyli najlepszy na świecie baton białkowy gotowy w kilka minut – czysty skład, intensywny smak, doskonała konsystencja. Trochę kruchy, a jednocześnie ciągnący, z bardzo wyraźnymi nutami malin, aromatyczną cytryną i słodką białą czekoladą. Doskonały.

O zrobieniu własnych Questów myślałam od dawna – od tak dawna, że aż wstyd się przyznać (to się nazywa prokrastynacja i to się leczy ;)). Wydawało mi się, że to będzie trudne, że zababram całą kuchnię a i tak nic nie wyjdzie, że batony się rozpadną albo będą niedobre, albo jedno i drugie. Widziałam w myślach przynajmniej tuzin okoliczności, które skutecznie zniechęcały mnie do podjęcie wyzwania. Z perspektywy kilku ostatnich dni i batonowego szaleństwa, które odbywa się w mojej kuchni, wiem już, że wszystkie moje obawy były nieuzasadnione i mogę tylko żałować, że dopiero teraz się za to zabrałam. Jeśli więc masz podobne obawy – skorzystaj z mojego doświadczenia i daj się namówić na smakowy eksperyment. Warto!

Parę słów o Quest Bar…

Batony Quest Bar odkąd się pojawiły na rynku uchodzą za najlepsze – jedne smaki są bardziej udane, a inne mniej, czasem jest to kwestia obiektywna, najczęściej rzecz gustu, nie podlega jednak dyskusji, że to pierwsze batony na świecie o tak wyśrubowanych makrach: przeciętnie 200kcal w 60g batonie,w tym 20g białka, 15g błonnika, 6g-8g tłuszczu, poniżej 5g węglowodanów netto i nie więcej niż 2g cukru. Odkąd się pojawiły minęło już kilka lat i w tym czasie pojawiło się mnóstwo naśladowców, wymieniając tylko tych, którzy zagościli na półkach Guiltfree:

  • amerykański OhYeah najpierw jako OyYeah Low Carb, później przemianowany na OhYeah One, obecnie znany po prostu jako One Bar
  • niemieckie batony Clean Bar od AllStars
  • amerykańskie batony ANSI, niszowa seria smaków sernikowych
  • niemieckie batony Hej Nutrition
  • swój pomysł na batony miał nawet Robert Irvine w formie serii Fit Elite Forti FX
  • 3 smaki Questopodobnych batonów wypuściła niemiecko-grecko-amerykańska marka Franky’s Bakery
  • jest nawet akcent polski, bo próbę podbicia rynku „polskim Questem” podjęło rodzime Sante wprowadzając baton Sante Pro Whey, który okazał się całkowitą klapą.

Choć wszystkie te batony są w teorii niemal takie same, niemal nie różnią się składem i wartościami odżywczymi – to jednak poza OhYeahem, który z dużą zadyszką dotrzymuje w miarę tempa Questowi, pozostałe marki nie podbijają swoimi batonami serca konsumentów a ich sprzedaż utrzymuje się na poziomie kilkudziesięciokrotnie (!) niższym niż Questa. Magia marki? A może jednak smak? Prawdopodobnie jedno i drugie. Jeśli ktoś chce regularnie cieszyć się smakiem Questów musi przygotować się na niemały wypadek – jeden baton kosztuje ok 9PLN- 10PLN, co samo w sobie nie jest aż tak wysoką ceną biorąc pod uwagę jakość, ale przemnożone przez 30 dni w miesiącu daje minimum 270PLN, a to już nie jest mała kwota.

Wszystkie te batony mają jedną wspólną cechę, jeden składnik, który przesądza o ich wyjątkowości – to mój ukochany syrop Vitafiber, aka IMO, (to skrót od IzoMaltoOligosacharydy), kryje się też na liście składników jako nierozpuszczalny błonnik kukurydziany albo tapiokowy. Słodki, klejący, gęsty, przezroczysty syrop, który w 70% składa się z błonnika. To dzięki niemu batony trzymają formę, są miękkie, słodkie, mogą się obyć bez cukru i glutenu, są napakowane błonnikiem a nie węglowodanami. Punktem wyjścia do przygotowania domowych czystych batonów białkowych w typie Questa jest więc Vitafiber.

Drugim kluczowym składnikiem jest odżywka białkowa. Tutaj warto zaznaczyć, że jeśli używasz słodzonej odżywki, to w połączeniu z także słodkim Vitafiber możesz uzyskać zbyt słodki efekt. Zaznaczam to tylko na marginesie, bo ja jestem w tej chwili w trakcie takiej fazy na słodkości, że hasło „To jest za słodkie” brzmi dla mnie jak herezja 😉 ale lojalnie uprzedzam, że są na tym świecie tacy, którym może być za słodko. Radą jest zmieszanie odżywki smakowej, słodzonej, z odżywką bezsmakową.

Trzeci kluczowy składnik to tłuszcz – w formie oleju kokosowego, masła orzechowego albo dowolnej innej, pewnie nawet masło by się sprawdziło. W oryginalnych Questach występuje olej palmowy i możliwość wyeliminowania go w wersji domowej batona uważam ze jedną z największych zalet. Do tej pory przetestowałam w roli tłuszczowej olej kokosowy, pastę kokosową, masło kokosowe i masło z nerkowców, wszystkie sprawdziły się jednakowo dobrze. Dobierając ten składnik kieruj się po prostu smakiem mając na uwadze także intensywność smaku – np. masło orzechowe ma wyrazisty, intensywny smak i zdominuje inne składniki, więc o ile ma grać kluczową rolę, to ok, ale jeśli miałoby być tłem dla innych składników, to lepiej wybrać coś innego. W najbliższym czasie podzielę się swoimi sprawdzonymi przepisami na różne smaki.

Czwarty składnik, a właściwie grupa składników, to źródło smaku – i tu ogranicza cię tylko wyobraźnia. Orzechy, owoce, kawałki czekolady, cukierków, ciasteczek, aromaty, barwniki, co tylko przyjdzie ci do głowy.

Podstawowe proporcje homemade Quest Bar:

1 część tłuszczu (10g / baton) : 2 części Vitafiber (20g / baton) : 2 części odżywka (20g/baton)

To punkt wyjścia, można nieco modyfikować składniki, zachowując jednak proporcje suchych do mokrych; jeśli np. chcesz uzyskać więcej węglowodanów i mniej białka część odżywki możesz zastąpić np. mąką owsianą albo migdałową, albo innym sypkim składnikiem. Zawartość tłuszczu też możesz modyfikować (za kilka dni pokażę magiczny przepis na czekoladowego Questa).

RADA: Starannie odmierz składniki, nie rób tego na oko.

Składniki domowego batona proteinowego (homemade Quest Bar White Chocolate & Raspberry) /2 sztuki/

Przygotuj dodatkowo:
  • 1 mały garnuszek
  • 1 szklaną miseczkę
  • wagę kuchenną
  • łyżki
  • packę silikonową
  • pociętą w kawałki folię spożywczą
  • foremkę
  • parę cienkich rękawiczek jednorazowych

* Pasta PureRein jest słodzona erytrolem i stewią i sama w sobie jest dość słodka – jeśli użyjesz słodzonej pasty, zdecydowanie radzę wybrać bezsmakową / niesłodzoną odżywkę białkową

** Jeśli używasz świeżych owoców trwałość batona będzie mocno ograniczona – przechowuj go w lodówce i zjedz w ciągu 2-3 dni. To z jednej strony wada, ale świeże owoce genialnie podkręcają smak

*** Nie jestem eko-świrem, ale w przypadku cytrusów gorąco zachęcam do sięgania po bio-owoce; szczególnie, jeśli w przepisie wykorzystujesz skórkę a nie sok, warto sięgnąć po owoce ze sprawdzonego źródła, czyli takie, na których skórce nie zostały resztki chemicznych oprysków i wosku

RADA: Przygotuj sobie wszystkie składniki z góry, odmierz i posiekaj. Gdy syrop jest podgrzany trzeba działać sprawnie i nie ma czasu na szukanie misek, łyżek czy siekanie czekolady 🙂

Składniki domowego Quest Bar

Przygotowanie – jak zrobić domowego batona białkowego

  1. Podgrzej Vitafiber w garnuszku na średnim ogniu – gdy zacznie bąblować zmniejsz ogień do minimum, tak by utrzymywać wysoką temperaturę, ale żeby syrop już nie bulgotał
  2. Do gorącego syropu wrzuć pastę kokosową; rozpuść ją delikatnie poruszając garnkiem, dodaj pat waniliową i rozprowadź ją równomiernie w płynnym syropie
  3. Od razu gdy syrop się rozpuści zdejmij garnek z ognia, dodaj do masy odżywkę białkową, wymieszaj składniki dłońmi w rękawiczkach – masa będzie mieć konsystencję mokrego piasku
  4. Dodaj do masy roztarte na pastę maliny, pokruszonego na kawałki Fruppa, grubo posiekane orzechy i kawałki skórki z cytryny
  5. Podziel masę na równe części, przełóż do wyłożonej folią foremki, mocno ugnieć i schowaj do lodówki do stężenia
  6. Gdy baton stężeje przygotuj polewę: czekoladę podlej łyżeczką mleka i roztop w kąpieli wodnej, płynną czekoladą udekoruj batony, ponownie zostaw do stężenia

Wartości odżywcze 1 batona:

205kcal, 9g tłuszczu,4g węglowodanów, 17g błonnika, 17g białka

Parę słów o kosztach

Często spotykam się z opinią, że Vitafiber jest drogim i niewydajnym składnikiem – czy tak jest faktyczne? To zależy od tego jak chcesz go używać; jeśli ma być słodzidłem, alternatywą dla cukru, to biorąc pod uwagę, że jest od niego nieco mniej słodki, faktycznie wyjdzie drogo. Dla mnie osobiście jego słodycz jest tylko funkcją dodatkową, przede wszystkim cenię go ze względu na wysoką zawartość błonnika i właściwości lepiące, jest niezastąpiony w bezglutenowych wypiekach i właśnie w domowych batonach białkowych, bez niego nie byłoby możliwe uzyskanie właściwej konsystencji ani rezygnacja z cukru (w formie miodu czy daktyli); jeśli stosować Vitafiber w tej właśnie roli, okazuje się niezwykle wydajnym składnikiem i wcale nie drogim. Pokusiłam się o podsumowanie kosztów domowego batona:

  • Vitafiber 0,93 PLN
  • odżywka białkowa 2,07 PLN (Biotech Vanilla)
  • orzechy macadamia 0,4 PLN
  • pasta waniliowa 1,2 PLN
  • pasta kokosowa 0,62 PLN
  • maliny 0,2PLN
  • skórka otarta z 1 cytryny 0,05 PLN
  • Frupp 0,2 PLN
  • biała czekolada 0,29 PLN
  • mleko 0,05 PLN

Łącznie 6,01 PLN, a byłoby 4,85 PLN gdybym zamiast ekskluzywnej pasty waniliowej użyła zwykłego aromatu waniliowego. Nieduża cena  za świetnego składowo batona w wymarzonym smaku, prawda? 🙂

Zdjęcia z placu boju 🙂

Schodziłam wszystkie alejki z akcesoriami AGD i nigdzie nie znalazłam twardej, małej foremki – były, owszem, małe foremki silikonowe, ale za miękkie, by solidnie ugnieść w nich masę batonową. Rada? Od czego jest Lego 🙂

Tak wyglądał pierwszy baton – nie trafiłam z proporcjami składników, miał wielkość pilota do telewizora, ale za to był bardzo smaczny – tak bardzo, że nie doczekał się polewy 🙂

Koniec wieńczy dzieło – nic nie daje większej satysfakcji niż zapakowanie do torby treningowej własnoręcznie zrobionego batona 🙂

Sprzęt na siłownię i domowy Quest Bar

5.00 avg. rating (91% score) - 1 vote