Arla Protein – Opinie, Recenzja, Czym Zastąpić?

0
Arla Protein – Opinie, Recenzja, Czym Zastąpić?
4.00 avg. rating (85% score) - 2 votes

Na Targach FIBO 2017 (relację z FIBO 2017 znajdziesz tu), wpadły mi w ręce produkty Arla Protein. Dosłownie wpadły mi w ręce ponieważ były rozdawane za darmo w dowolnych ilościach. Był to znak, że fińska marka z rozmachem zamierza wkroczyć na rynek produktów wysoko-białkowych. Każdy kto interesuje się żywnością fitness zapewne wie, że produkty mleczne (zwłaszcza sery i twarogi) to świetne źródło białka. Problem w tym, że równolegle także świetne źródło tłuszczu 😀 Arla postanowiła skorzystać z tej naturalnej predyspozycji nabiału i zareklamować swój produkt jako wysokobiałkowy. Czy to tylko chwyt marketingowy, czy Arla Protein faktycznie jest bogatsza w białko od innych produktów tego typu? Czy jest świetnym pomysłem na ogólnodostępną przekąskę dla ludzi ze świata fit? Kupiłem 3 różne produkty z nowej serii „Protein” aby przyjrzeć się uważnie składnikom, makro i poszukać tańszych zastępników.

Rodzaje produktów Arla Protein, skład i wartości odżywcze:

W sklepach dostępne są 3 rodzaje Arli: Serek Wysokobiałkowy, Jogurt Wysokobiałkowy oraz Milk Shake Protein. Początkowo zakładałem, że wszystko będzie w składzie bardzo podobne do siebie, jednak okazuje się, że produkty znacząco się od siebie różnią. Dlatego opiszę je po kolei:

Serek Wysokobiałkowy Arla

Zdecydowanie najbardziej naturalny i najbardziej „zwykły” z nowej serii.

Składniki (smak marakuja & papaja): odtłuszczony twaróg 91%, naturalny koncentrat soku owocowego, marakuja, papaja, skrobia kukurydziana, maturalny aromat, substancja żelująca: pektyny, regulator kwasowości: cytryniany sodu, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe, kultury bakterii kwasu mlekowego. 

Jeśli liczyłeś kiedyś makro zapewne celowałeś w produkty o dużej zawartości białka. Zwykle przyjmuje się, że przyzwoity fit-posiłek zawiera co najmniej 20g pełnowartościowego białka. Dlatego też wśród fitnessowców dużą popularnością cieszą się twarogi. Mają bardzo dobry stosunek białko/kalorie i z łatwością można wyrobić dwudziestogramową normę mieszcząc się w limitach kalorycznych. Nie inaczej jest w przypadku serka Arla. Jest to po prostu twaróg o niskiej zawartości tłuszczu, z dodatkiem słodzika, odrobiny owoców i substancji zagęszczających.

Smak serka Arla Protein

Smak jest dość neutralny. Serek jest mało słodki, nuta owoców to raczej posmak niż burza smaku znana choćby z Danio i tym podobnych. Zjadłem go jako przekąskę w pracy i przyjemnie się najadłem. Dosłodziłbym go pewnie erytrolem ale jako, że był to test zjadłem saute. Dostępna jest też wersja bez smaku owocowego i myślę, że ta wbrew pozorom jest ciekawsza. Można dodać do niej syropu bez cukru albo dżemu i urozmaicić sobie ten nieco „płaski smak”. Cena serka to coś koło 4 złotych (nieco powyżej z tego co pamiętam). Jak na zwykły niskotłuszczowy serek to dość sporo. Można zastąpić go Bieluchem Light (będzie pewnie o 40% tańszy) jednak makro nie będzie identyczne. Bieluch ma 20 kcal mniej ale też 6 g białka mniej i nieco więcej tłuszczu. Tak więc serek dostaje u mnie 3 gwiazdki na 5.

Porównanie Wartości Odżywczych Serka Arla z Bieluchem

Proteinowy Milk Shake Arla

To właśnie ten produkt dostałem na targach w Kolonii. Szejk mleczny to już inny rodzaj produktu. Dalej mu do produktu ze sklepowej półki a bliżej do napoju proteinowego ze sklepu z suplementami dla sportowców. Dlaczego? Ponieważ shake mleczny zawiera dodatek protein mlecznych. Oznacza to, że produkt został wzbogacony o białko co jest bardzo charakterystyczne dla produktów z branży fit.

Składniki (smak malina + truskawka): Mleko 89%, Białka Mleka, Sok malinowy 3,2%, Cukier, Puree z Truskawek 0,4%, Aromaty, Enzym Laktaza, Stabilizatory: Pektyna, Karagen

Największy dysonans jaki widzę to fakt że z jednej strony shake ma dodane białko (aby być bardziej fit) a z drugiej dosypano do niego prawie 14g cukru (część z tego to laktoza ale część to zwykły biały cukier). Trochę to dziwne, serek ze stewią a shake z cukrem, widać niekonsekwencję producenta.

Smak szejka mlecznego Arla

Smak jest jako taki, podobnie jak serek, nie powala na kolana intensywnością. Niezbyt słodki, aromat lekko wyczuwalny. Ot szejk jak szejk. Wydaje mi się, że lepszą opcją w tym przypadku jest po prostu odżywka białkowa w proszku. Wybór smaków znacznie większy, można wybrać preferowaną przez siebie substancję słodzącą, wymieszać z mlekiem o dowolnej zawartości tłuszczu lub po prostu z wodą. Gdybym ja miał przygotować sobie taki napój wybrał bym:

Będzie smaczniej, zdrowiej i prawdopodobnie taniej. Opcja z gotowym szejkiem Arla jest dla mnie wyjściem awaryjnym gdy stoję głodny pod osiedlowym spożywczym i potrzebuję czegoś na szybko. Shake Arla oceniam na 2 gwiazdki na 5.

Jogurt Arla Protein

To dość ciekawy produkt. Kiedyś jogurty były „chlebem powszednim” moich posiłków. Zdecydowanie nie zadawałem sobie wtedy pytania o to ile coś ma cukru i jakie ma makro? Jogurt uznawany był za coś zdrowego i smacznego. Teraz wiem, że jest to raczej słodki deser po śniadaniu. Proteinowy produkt Arli uznałem za ciekawy, bo poranny jogurt to coś do czego chętnie bym wrócił. Czytając skład dowiedziałem się, że nowy jogurt zawiera:

mleko odtłuszczone pasteryzowane, białka mleka, truskawki 5%, koncentrat soku winogronowego (aha! ukryty cukier), skrobia kukurydziana, naturalny aromat, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe, żywe kultury bakterii. 

Skład niezły, całkiem krótki. Jogurt to ogniwo łączące szejk z serkiem. Serek – najbardziej zwyczajny produkt, bez dodatku białka. Jogurt, z dodatkiem białka, bez dodatku cukru, skład krótki. Shake – skład też krótki, ale występuje cukier a białko jest po prostu „dosypane do mleka”, najłatwiej wytworzyć coś podobnego we własnym zakresie.

Smak proteinowego jogurtu Arla

Nie odstaje od reszty stawki. Niezbyt słodki, bardziej kwaśny (jak to jogurt), konsystencja kremowa, aromat delikatny. Zjadłem go na moim ulubionym omlecie pełnoziarnistym (używam marki Kodiak) Była to przyjemna odmiana (zwykle jem z masłem migdałowym i dżemem i to ciągle mój dodatek nr 1!). Przyznaję, że musiałem dosłodzić erytrolem żeby mieć pełnię radości z jedzenia ale to przecież nie problem. Podsumowując: jogurt jest dla mnie najsmaczniejszy z całej stawki. Daję mu 4 gwiazdki na 5. Z podobnych produktów na sklepowych półkach znaleźć możemy jogurt wysokobiałkowy Bakoma Men. Jest to opcja bardziej ekonomiczna, jak dla mnie nieco smaczniejsza. Jednak przy tej samej ilości białka w porcji, Bakoma ma o 33% więcej kalorii od swojego fińskiego konkurenta.

Dygresja

Zauważyliście, że w składnikach produktów pojawia się czasem „białko mleko” a czasem „białko serwatkowe” jeśli jesteś ciekaw jaka jest różnica przeczytaj koniecznie mój kolejny wpis który będzie właśnie o różnicy między białkiem mleka a białkiem serwatkowym.

Porównanie wartości odżywczych Produktów Arla Protein

Makro Produktów Arla Protein

Teraz, gdy już wiemy jaki skład mają testowane przeze mnie produkty, przejdziemy do najważniejszej części – porównanie makro. Wiemy, że wszystkie 3 produkty mają po 20g białka ale musimy też sprawdzić jaką przy tym mają kaloryczność i zawartość cukru.

wartości na porcję Serek (marakuja & papaja)Milkshake (malina & truskawka)Jogurt (truskawka)
kcal140 kcal171 kcal150 kcal
tłuszcz0,6g3,6g1,4g
węglowodany (w tym cukry)13,6 g (13g)14,6g (14,2g)11,8g (10,8g)
białko20g20g20,2g

Przyznam, że wcześniej nie wczytywałem się w makro testowanych przeze mnie produktów. A teraz jestem nieco zaskoczony. Serek, który uznałem za najmniej słodki ma właściwie tyle samo cukru co milkshake (cukier w serku ukryto w koncentracie soku z winogron). Shake, co nie zaskakuje wygląda najsłabiej, cieszy mnie natomiast bardzo fajne makro jogurtu. Umacnia mnie to  w przekonaniu, że jest to najciekawszy produkt w serii. 20g białka przy 150 kaloriach to wynik bardzo dobry wśród produktów wysokobiałkowych. Jeden z najmniej kalorycznych batonów białkowych marki HEJ Nutrition ma 20g białka i 185 kcal. Jednak da się zejść niżej – sprawdź przepis Sandry Wojtasik na łatwe i niskokaloryczne domowe batony proteinowe.

 Na koniec chcę przedstawić Wam opinię mojej koleżanki z Guiltfree – Agnieszki, która równolegle ze mną testowała nowe produkty Arli.

Opinia Agnieszki

Moim zdaniem produkt godny uwagi. W porównaniu z jogurtami dostępnymi na rynku Arla przy minimalnej ilości tłuszczów oraz węglowodanów wykazuje wysoki udział białka. Dodatkowo produkty są wygodne w jedzeniu – jogurty mają dołączoną plastikową łyżeczkę, milkshake – poręczną butelkę. Jedynym mankamentem jest według mnie białkowy smak spowodowany wyborem substancji słodzącej jaka jest stewia. Wystarczyłoby dodać odrobinę erytrolu aby jogurty stały się bardziej słodkie, niewpływając na kaloryczność produktu

Summary
Review Date
Reviewed Item
Arla Protein
Author Rating
31star1star1stargraygray
4.00 avg. rating (85% score) - 2 votes