Olej kokosowy jest szkodliwy, ostrzega Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne. Czy jest się czego bać?

1
Olej kokosowy jest szkodliwy, ostrzega Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne. Czy jest się czego bać?
5.00 avg. rating (98% score) - 4 votes

Olej kokosowy jeszcze na dobre nie zagościł w polskich domach, tak naprawdę dopiero od roku zyskuje na popularności i wciąż daleko nam do kokosowego szaleństwa, jakie ogarnęło Amerykę – a tymczasem jak grom  z jasnego nieba gruchnęła informacja, że olej kokosowy nie tylko nie jest tak zbawienny jak wielu twierdziło, ale wręcz, że jest szkodliwy! Kto ma rację w tym sporze?

15. czerwca 2017 r. Amerykańskie Stowarzyszenie Kardiologiczne (AHA, American Heart Association, działająca od 1924 r. organizacja non-profit zrzeszająca kardiologów) wydało oficjalne stanowisko opowiadające się w sposób jednoznaczny za szkodliwością oleju kokosowego. Społeczność zwolenników diety paleo, ketogenicznej i wiele innych zawrzała z oburzenia zarzucając autorom raportu wszystko począwszy od głupoty, przez mylenie współwystępowania ze związkiem przyczynowo-skutkowym, aż po przekupstwo.

Wybór oleju kokosowego
Tak wygląda alejka z olejami kokosowymi w przeciętnym markecie w USA – nic dziwnego, że społeczeństwo przekonywane od lat o walorach oleju kokosowego nie chce zaakceptować nowych doniesień wątpiąc w rzetelność badań, na których są oparte.

Sprawdźmy co dokładnie znajduje się w raporcie i jak to się ma do wyników innych badań. Raport AHA jako punkt wyjścia przyjmuje fakt: choroby układu krwionośnego są główną przyczyną przedwczesnych zgonów w krajach rozwiniętych przyczyniając się do śmierci ponad 17 milionów ludzi rocznie, a do obniżenia tej liczby może przyczynić się odpowiednia profilaktyka. Ta teza nie budzi większych wątpliwości, dalej jest niestety nieco mniej zgodnie – AHA powołuje się na wyniki badań, z których wynika, że wyeliminowanie z diety tłuszczy nasyconych, niezależnie od ich pochodzenia, i zastąpienie ich roślinnymi tłuszczami wielonienasyconymi i węglowodanami prowadzi do obniżenia ryzyka zachorowania na choroby sercowo-naczyniowe o 30%, czyli w stopniu porównywalnym do działania leczniczej statyny. Ponadto, zastąpienie tłuszczy nasyconych wysoko przetworzonymi rafinowanymi węglowodanami, w tym cukrem, nie daje porównywalnych efektów czyli nie przekłada się na obniżenie ryzyka zachorowania. AHA tłumaczy, że wyeliminowanie z diety tłuszczy nasyconych i zastąpienie ich zdrowymi tłuszczami nienasyconymi obniża poziom cholesterolu LDL, obwinianego o miażdżycę. Bazując na wszystkich zebranych przez siebie materiałach AHA opowiada się za zmianą zaleceń dotyczących żywienia i za obniżeniem spożycia tłuszczów nasyconych pochodzących m.in. z oleju kokosowego i zastąpieniem ich nienasyconymi kwasami tłuszczowymi z olei roślinnych.

Jednym słowem: wg AHA olej kokosowy nigdy nie był, nie jest i nie będzie zdrowy, ba, jest wręcz gorszy od masła, smalcu i margaryny roślinnej jednocześnie…

Wg badań AHA nie stwierdzono różnicy pomiędzy olejem kokosowym i innymi tłuszczami bogatymi w kwasy nasycone, takimi jak masło, łój wołowy czy olej palmowy – Aha podkreśla, że olej kokosowy jest wręcz najgorszy z nich wszystkich, gdyż zawiera aż 82% kwasów tłuszczowych nasyconych, podczas gdy masło ma ich tylko 63%, łój 50%, a smalec zaledwie 39%. Idąc dalej tym tropem, ponieważ olej kokosowy podnosi poziom LDL (złego cholesterolu, o tym dalej), wywołującego choroby sercowe, a nie ma żadnego (sic!) korzystnego działania równoważącego zwiększanie poziomu LDL, rezygnacja z oleju kokosowego jest zdecydowanie zalecana.

Przyjrzyjmy się w punktach stanowisku AHA i zastanówmy się, co wiemy na ten temat z innych źródeł:

  1. Czynienie zarzutu z faktu, że olej kokosowy jest bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe brzmi jak odkrywanie Ameryki – tymczasem nie est to żaden sekret, ba, zwolennicy oleju kokosowego właśnie to uznają za jego największą zaletę
  2. AHA przyznaje, że cholesterol HDL jest podnoszony przez spożywanie tłuszczy nasyconych, ALE pomija kwestię jakości i rodzajów tych tłuszczy
  3. AHA posługuje się wskaźnikiem poziomu absolutnego HDL, chociaż od dobrych kilku lat wiadomo, że bardziej adekwatnym wskaźnikiem opisującym stan zdrowia organizmu jest relacja HDL względem poziomu triglicerydów 2

    Wskaźnik otyłości w USA
    Wykres przedstawia wskaźnik otyłości społeczeństwa amerykańskiego- jak widać do 1980 r. utrzymywał się na stałym, umiarkowanym poziomie. Co stało się w 1980 r? Wtedy opublikowane pierwsze wytyczne dotyczące żywienia Amerykanów – wtedy AHA zachęcała społeczeństwo do przejścia na dietę niskotłuszczową, bogatą w węglowodany, prowadzącą prostą drogą do cukrzycy typu 2! (źródło: dietdoctor.com)
  4. Milcząc na temat relacji poziomu HDL/trójglicerydy AHA ignoruje fakt, że olej kokosowy podnosi poziom HDL i obniża trójglicerydy – czyli działa pozytywnie aż dwukierunkowo 3
  5. AHA wielokrotnie posługuje się pojęciem olei roślinnych jako zdrowej opcji, ale w żaden sposób nie wyjaśnia dlaczego jedne oleje roślinne są lepsze od drugich (i to główny powód, dla którego internauci w komentarzach zarzucają AHA stronniczość, przekupstwo i lobbowanie na rzecz producentów oleju rzepakowego)
  6. AHA w żaden sposób nie odnosi się do wyników licznych badań, z których wynika, że oleje roślinne takie jak olej słonecznikowy czy olej rzepakowy mają działanie pro-zapalne (z wyłączeniem oliwy z oliwek i oleju kokosowego) 4
  7. AHA to ta sama organizacja, która w latach 70′ i 80′ opowiadała się za propagowaniem diety niskotłuszczowej i zastępowaniem tłuszczy węglowodanami – z perspektywy czasu wiadomo, że to właśnie te zalecenia wywołały w USA niepowstrzymaną do dziś falę otyłości. Czy można ufać komuś, kto ma na koncie tak fatalne błędy?
  8. Spośród wszystkich badań przeprowadzonych kiedykolwiek na temat zastępowania tłuszczy nasyconych wielonienasyconymi, AHA wybrała tylko 4 badania jako wiarygodne, wszystkie pozostałe odrzucając. Tak się składa, że jedynie te 4 badania popierają tezę AHA, a wszystkie pozostałe jej przeczą, włączając w to m.in. badania przeprowadzone przez Women’s Health Initiative, które były największym i najdroższym jednorazowym testem klinicznym,jaki kiedykolwiek przeprowadzono w tej kwestii. AHA nie dyskutuje z wynikami tych badań, tylko odrzuca je na wstępie – z braku argumentów? Wszystkie 4 badania, na których AHA oparła swój raport były przeprowadzone przed rokiem 1969 – z punktu widzenia współczesnej metodologii to są czasy antyczne. Jedno z 4 filarowych badań powołanych w raporcie to zapiski norweskiego internisty spisującego spostrzeżenia z corocznych wizyt swoich pacjentów w latach sześćdziesiątych.
  9. Badania, na które powołuje się AHA, wykazywały spadek zachorowań na choroby układu krwionośnego o 30%. AHA milczy jednak na temat tego, że jednocześnie badane osoby nie żyły dłużej, niż osoby przestrzegające diety bogatej w kwasy nasycone – jedyna różnice polegała na tym,że zmarły na inne choroby, tj. m.in. na nowotwory. Mówiąc bardzo cynicznie – czy ma znaczenie, na co umrzesz, skoro zmiana diety nie przekłada się na wydłużenie życia?

Dożyliśmy czasów, w których na poparcie każdej tezy znajdą się dowody  i badania. Trudno wskazywać obiektywne źródła godne zaufania w warunkach, w których każdy reprezentuje jakieś interesy i za każdym raportem stoją czyjeś (duże) pieniądze. Raport AHA stoi na materiałach, którym łatwo wykazać braki i wady, milczy na temat badań dowodzących przeciwnych tez, co z cała pewnością nie dodaje mu wiarygodności. Przede wszystkim jednak AHA w żaden sposób nie odnosi się do codziennych doświadczeń milionów ludzi na całym świecie, którym włączenie oleju kokosowego do diety pomogło zapanować nad własnym ciałem, a często wręcz ocalić życie. I ten brak dyskusji z drugą stroną stanowi największy problem.

Źródła dla ciekawych, wszystkie materiały w języku angielskim

  1. Pełen tekst raportu AHA w języku angielskim Dietary Fats and Cardiovascular Disease: A Presidential Advisory From the American Heart Association
  2. 5 reasons not to worry about your cholesterol numbers, Chris Kresser, tekst w języku angielskim, wersja przetłumaczona na język polski: 5 powodów żeby nie martwić się poziomem cholesterolu
  3. Cholesterol, Triglycerides, and Associated LipoproteinsRafael A. Cox and Mario R. García-Palmieri, Clinical Methods: The History, Physical, and Laboratory Examinations. 3rd edition, , tekst w języku angielskim
  4. 6 Reasons Why Vegetable Oils Can be Harmful, Kris Gunnars, BSc; Why vegetable oil is not healthyMary Vance, Certified Nutrition Consultant; Home use of vegetable oils, markers of systemic inflammation, and endothelial dysfunction among women, Esmaillzadeh A, Azadbakht L., Am J Clin Nutr. 2008 Oct;88(4):913-21, Linoleic acid, vegetable oils & inflammation, Fritsche KL, Mo Med. 2014 Jan-Feb;111(1):41-3.
5.00 avg. rating (98% score) - 4 votes